niedziela, 16 lipca 2017

TYPOWA WERONIKA


Hejka! ;*

Dzisiaj przychodzę do Was z postem o mnie. O tym jaka jestem. Myślę, że każdy z nas ma swoje nawyki i dziwne zachowania. Często zdarza się, że jesteśmy trochę do siebie podobni. Postanowiłam napisać Wam kilka takich rzeczy o mnie.


1. Nie umiem mieć słuchawek włożonych do uszu jeżeli nie leci w nich muzyka.
2. Siedzę sobie i nagle przychodzi SMS. Czytam go, a później odpowiadam na niego.
3. Ktoś do mnie dzwoni, nie odbiorę i za chwilę oddzwaniam. Ta osoba nie odbiera... i wtedy myślę po co dzwoniłeś?!
4. Zawsze, gdy mam w nocy pójść do łazienki to biegnę do niej, bo boję się, że mnie ktoś goni.
5. Często siedzę gdzieś gdzie jest dużo ludzi i myślę o jakiś dziwnych rzeczach. A później zastanawiam się czy przez przypadek nikt nie usłyszał o czym przed chwilą myślałam.
6. Nienawidzę tego momentu, gdy ktoś mówi mi "Musimy pogadać". Rozmyślam wtedy przez długi czas o co może chodzić i im bardziej myślę tym bardziej się boję.
7. Często mam tak, że idę ulicą i zaczynam płakać. Sama nie wiem dlaczego. Potrafię płakać praktycznie na zawołanie.
8. Wiem, że mój śmiech jest dosyć dziwny i często, gdy dostaje głupawki wszyscy się na mnie patrzą, a ja to olewam. Kiedy jednak minie trochę czasu uświadamiam sobie jak bardzo się ośmieszyłam. 
9. Często mam tak,że tak bardzo chcę coś powiedzieć. Niestety nie mogę, bo zasycha mi w gardle i nie umiem nic z siebie wydusić. Najgorsze uczucie jakie może być.


Mam nadzieję, że dzisiejszy post Wam się spodobał. Jeśli tak, to komentujcie i obserwujcie bloga! ♥ 

wtorek, 4 lipca 2017

STRES STRES...


Hej ! ;)


Kto mnie zna ten wie, że jestem chodzącym kłębkiem stresu. Wystarczy, że coś nie zagra, ktoś na mnie nakrzyczy, czeka na mnie egzamin albo poważna rozmowa, a ja już mam mini-zawał i przejmuję się. Tyle, że wypadałoby się wyluzować. Oto podam wam kilka małych sposobów na to, żeby przestać się tak spinać i na chwilę odetchnąć. 


Stres jest jak papierosy. Może powodować raka, szybszą śmierć i masę chorób. Nie brzmi optymistycznie, prawda? Ale jest jak jest.

 
Ja stresuję się WSZYSTKIM. I chociaż jestem bardzo pozytywną osobą i ten stres to raczej trema, niż coś negatywnego, to mimo wszystko uczucie lodu w żołądku i gęsiej skórki jest mi bardzo dobrze znane.
Za dobrze.

Dlatego ciągle szukam różnych sposobów na to, żeby się tego dziadostwa pozbyć (albo przynajmniej trochę je zmniejszyć). Dzisiaj chcę Wam pokazać kilka trików, które mi się przydały i które uważam, za skuteczne.
  1. Wyjdź na krótki spacer. Spacer naprawia wszystko. Czasami wydaje mi się, że jakaś sytuacja jest nie do rozwiązania, a na spacerze przychodzi olśnienie.
  2. Zapisz się na jakieś kółka zainteresowań. To zawsze pomaga, czy to jest kółko teatralne, plastyczne, muzyczne, taneczne, itd. 
  3. Popatrz przez okno. Zobacz kto idzie, jaka jest pogoda, powiedz sobie pod nosem, że będzie dzisiaj padać i na chwilę skup się na tym, co widzisz, a nie na tym, co ci ciągle łomocze w głowie.
  4. Puść muzykę. Mojego doświadczenia wynika, że każdy ma swoją muzykę, która go odstresuje.
  5. Przeczytaj coś. Tylko nie kolejną umowę, kodeks albo niemiłego maila, a coś, co sprawi Ci przyjemność.
  6. Zrób przerwę na herbatę. Ale taką, w trakcie której nie przeglądasz fejsa, tylko rozmawiasz z ludźmi, albo siedzisz sam i patrz za okno. Wyluzuj trochę. No i odetnij się. 5 minut offline jeszcze nikogo nie zabiło.
  7. Polub się z melisą. Zarówno herbata jak i syrop pomaga przy drastycznych sytuacjach. Uratowała mnie wiele razy i mogę ją polecić z czystym sumieniem.
To są wszystkie moje sposoby na stres, które do tej pory opracowałam i przerobiłam. 
Jak znacie jakieś sposoby na stres to piszcie w komentarzu :)
Uśmiechnij się i nie stresuj. Pomyśl sobie, czym się tak stresowałaś/stresowałeś :) 


Zdjęcia wykonała Natalia Wieczorek FOTOGRAF
 
Mam nadzieję, że dzisiejszy post Wam się spodobał. Jeśli tak, to komentujcie i obserwujcie bloga! ♥ 

poniedziałek, 3 lipca 2017

OPTYMISTA :)


Hej ! ;)

Dzisiaj Wam opowiem trochę o tym optymizmie, jak i o mnie. Zainteresowanych zapraszam do czytania!




Optymizm. Co to właściwie jest?

To osoba, która widzi świat w różowych barwach, jest zawsze do wszystkiego dobrze nastawiona. Jest to skłonność do dostrzegania we wszystkim dodatnich stron i wiara w pomyślny rozwój wydarzeń. Potrafi się cieszyć z najmniejszych drobiazgów. 

Ja jestem w 100% osobą mega pozytywną, ciągle się śmieję i staram się nie przejmować krytyką.

No, ale wracając do optymizmu... Osoby, które podchodzą do tego świata mają o wiele lepiej! To niesamowite jak można przestrzegać świat na przykład dostaniesz 1 ze sprawdzianu: optymista - poprawię to nie ma się co przejmować, a natomiast pesymista użala się nad sobą. Wiadomo każdemu jest trochę przykro jak się dostanie 1 w szkole, ale bez przesady żeby się od razu użalać nad sobą. Tylko następnym razem bardziej przyłożyć się do nauki!

Niektórzy mnie nie lubią, bo chodzę cały czas uśmiechnięta i niczym się nie przejmuje. No ale cóż nie każdy musi mnie lubić.


Dlaczego warto być optymistą? 
  • Mają w życiu dużo prościej.
  • Nie dostrzegają negatywnych zdarzeń w drodze do swojego celu.
  • Wokół siebie mają dużo więcej przyjaznych im ludzi.
  • Nie tracą czasu w życiu na narzekanie tylko na działanie.


Komentujcie, obserwujcie bloga! ♥

sobota, 1 lipca 2017

LICEUM/TECHNIKUM - Co ja wybrałam?


Hej ! ;)

Większość z Was stoi przed wyborem szkoły średniej, więc dzisiaj będę dyskutować o tym:
Co jest lepsze i co wybrać i co ja wybrałam?




Liceum czy technikum ?

Dlaczego ja wybrałam technikum? Dlaczego wybrałam logistykę? Co właściwie mnie podkusiło, aby zrezygnować z liceum. Moi drodzy ja w trzeciej gimnazjum nie wiedziałam sama co chce robić. Ten wiek w trzeciej gimnazjum to jest dość wcześnie, żeby decydować o tak ważnych rzeczach i żeby podejmować tak ważne decyzję. Mimo, że ja byłam dojrzała jak na swój wiek to jednak tej decyzji nie przemyślałam w ten sposób jaki powinnam. Brałam pod uwagę takie czynniki, które teraz nie mają żadnego dla mnie znaczenia. Pamiętam mój pierwszy wybór był to technik budowlaniec (tak wiem dziewczyna i na taki kierunek chciała), niestety ten kierunek nie został otwarty, więc tak wylądowałam na logistyce.
Każdy wie, że  liceum trwa tylko 3 lata, a technikum niestety rok dłużej. Każdy również wie, że obie te szkoły kończą się egzaminem maturalnym. Dodatkowo w technikum mamy szereg dodatkowych egzaminów zawodowych. Kiedy zdobędziemy je wszystkie to mamy wtedy kwalifikacje zawodu na który poszliśmy.
Tak na prawdę po liceum nie mamy nic, nie mamy żadnego zawodu, kwalifikacji, egzaminów, żadnej takiej wiedzy zawodowej. Po liceum macie po prostu maturę. Liceum jest przedłużeniem gimnazjum. Nie długo gimnazja zniosą to będzie tak inaczej przedłużenie podstawówki. Tam w ogóle macie przedmioty ogólne i całe trzy lata przygotowujecie się do matury. Aby zdać ją jak najlepiej, żeby pójść na studia. Taki jest po prostu plan.
W technikum po prostu jest trudniej. Nie mal, że się przygotowujecie do matury. Niby macie rok dłużej niż licealiści, ale weźcie pod uwagę to, że mamy o wiele więcej nauki i wiele więcej przedmiotów. Więc to nie jest łatwa szkoła.
Jak ktoś jest nieukiem i ktoś nie chce się uczyć. Chcę po prostu przechodzić na dwójkach do każdej klasy. To on sobie poradzi w liceum i technikum, prawda? W technikum tych osób będzie nieco więcej. Niestety. Prawda jest taka, kto chce się uczyć, kto jest ambitny - to będzie się uczył w obu tych szkołach. 
Więc nie wmawiajcie mi proszę, że do liceum chodzą tylko i wyłącznie ci ludzie, którym zależy na bardzo dobrym wykształceniu, bo to nie jest prawda. Tam bardzo różne chodzą osoby. Również tak samo jest w technikum. Są takie nieuki, którym wszystko wisi i powiewa, a są też tacy którzy na prawdę się uczą, bo na prawdę chcą pójść na dobre studia. Czasem związane zawodem, czasem niekoniecznie.
Znam wiele osób, które uczęszczają do technikum i którzy mieli myślenie dokładnie takie same jak ja. W przyszłości chcą pójść na jakieś studia totalnie wyrwane z rzeczywistości i oderwane od tego jakie są potrzeby na rynku pracy.
Dlatego właśnie ja wybrałam technikum, bo jak mi się potem nie poszczęści to będę mogła do tego zawodu wrócić. To jest moi drodzy bardzo dobry plan na przyszłość. 
Dobre jest to, że już w gimnazjum wiecie na jakie konkretne studia chcecie iść lub co chcecie robić w przyszłości. Mam na myśli to, że macie określoną dziedzinę, która jest na jakieś tam politechnice i tak dalej. Wiecie również, że o takim samym profilu jest technikum to warto tam pójść. To dzięki temu na studiach będziecie mieli tą podstawową wiedzę i będzie Wam łatwiej. Po za tym już na studiach będziecie mogli pracować w tym zawodzie, bo macie już zawód z technikum. Po liceum będzie Wam nieco trudniej, ponieważ Wy wtedy idziecie na studia i to jest rzut na głęboką wodę. Wy nie macie nagle przedmiotów ogólnych np. polskiego, matematyki, angielskiego, geografii i itd. Nagle te przedmioty są takie trudne. Bardziej takie techniczne. Dla licealistów może być taka przepaść między liceum a studiami. Dla ludzi z technikum ta przepaść jest nie co mniejsza, bo my już mamy przedmioty zawodowe czasem dokładnie takie same jakie będą na studiach.
W moim technikum na samym początku używaliśmy nawet tych samych podręczników, które używają wykładowcy np na pierwszym roku logistyki na jakieś tam politechnice. Także to jest bardzo szeroki temat na którym bym mogła pisać i pisać. 
Ja zanim nie poszłam do technikum to wiadomo pytałam wiele osób co sądzą na ten temat. Wiele osób, które uczęszczały dokładnie do tej samej szkoły i te osoby mówiły mi, że jeżeli Ty chcesz się uczyć to Ty będziesz się uczyć. Nie zależnie od tego do jakiej Ty szkoły pójdziesz. Więc nie dajcie sobie wmówić, że technikum jest jakieś gorsze to jest szkoła dla ludzi mniej ambitnych -  bo to jest nie prawda. Zwłaszcza, że w ciągu tych 4 lat mamy miesiąc praktyk zawodowych. Pamiętajcie, że będziecie zdawać maturę z rocznikiem niżej i również z rocznikiem niżej będziecie iść na studia.

piątek, 30 czerwca 2017

CZEŚĆ! :)

Cześć !  ;)

Jest to mój pierwszy post, pierwszy blog...
Mam na imię Weronika, mam 19 lat i pochodzę z Polski. 
Uczęszczam do Zespołu Szkół nr 2 im Unii Europejskiej w Rypinie, na profilu logistycznym. Interesuję się muzyką, tańcem, teatrem i fotografią. 
Tutaj będę pisała co u mnie, jak spędzam wolny czas oraz posty tematyczne :)